Fantasia Barrino - Two weeks notice
Tekst :
The love that me and you shared expiredSo there will be no renewing our contracts
And I aint got nothing since I’ve been hired
So I cant take you back
I done gave love and aint got no commission
So give me one reason why I should stay here
I thought compared to all the other guys you were different
But I cried the same old tears
I cant take it, I cant do it no
(Chorus)
This is my two week notice
I resign my position because
You aint treating me right
I been working on the job
Just busting my ass
Pleasing you everyday and night
I get no raises or no benefits
You stay with this establishment
Im gone, this is my two week notice
Verse 2
I’ll be a fool if I took u back boy
Even though I love u I cant be that dumb
Cause I can do bad all by myself
I don’t need no help
The days over and done
Its just a matter of if I leave you now
Maybe you will recognize the good you have
Aint it ashame that u took advantage of me
And you should not be mad
I don’t want the job no more
See you hurting me
(Chorus)
Bridge:
Packing up (and I walking out)
Aint no stressing u (cause its over)
Must be Gone (as we finished)
Because I did my best (now its ended)
(Chorus)
Inne utwory
Losowe utwory
Get out
Get out
Get out
Cos I don t know what you re about
Get out
Get out
Cos I don t know what you re thinking about
Something says leave
Just leave
Cos I don t like you looking at me
I don t want you...
Get out
Cos I don t know what you re about
Get out
Get out
Cos I don t know what you re thinking about
Something says leave
Just leave
Cos I don t like you looking at me
I don t want you...
Małe nadzieje
Odprowadź mnie na stację, bilet kup
nic tu nie pomoże policjantów stu
walizka spakowana już stoi u drzwi
przykro mi
Wszystkie obietnice dawno trafił szlag
gość którego kocham chyba nie dość ma lat
zabrał wszystko lecz na nic łzy
uwierz mi
nic tu nie pomoże policjantów stu
walizka spakowana już stoi u drzwi
przykro mi
Wszystkie obietnice dawno trafił szlag
gość którego kocham chyba nie dość ma lat
zabrał wszystko lecz na nic łzy
uwierz mi
Nikt z nas nie ma racji
Po co ukrywać, że mamy inne perspektywy
Ten co aluminium trzyma i ten co mieszka w willi
Chce wygrywać, sukcesem dzielić się z innymi
Ale bywa, że przegrani są pierwszymi
Bywa, liczę błędy każdy ma ich sporo
To jest prywatny horror, którędy iść by łapać kolor
Piszę list skoro i tak nie słucha mnie
Nikt z nas...
Ten co aluminium trzyma i ten co mieszka w willi
Chce wygrywać, sukcesem dzielić się z innymi
Ale bywa, że przegrani są pierwszymi
Bywa, liczę błędy każdy ma ich sporo
To jest prywatny horror, którędy iść by łapać kolor
Piszę list skoro i tak nie słucha mnie
Nikt z nas...
War in me
you call, call, call on me
i suffocate in all of it
and call, call on me
its hard to breathe
i suffocate and choke on it
its bittersweet for me to know
the fever s taking over
the status of my fear soars
i m waging a war
a war in me
the war in me is wailing
i...
i still...
i suffocate in all of it
and call, call on me
its hard to breathe
i suffocate and choke on it
its bittersweet for me to know
the fever s taking over
the status of my fear soars
i m waging a war
a war in me
the war in me is wailing
i...
i still...
Romeo, czy jesteś na dole
Po wieczerzy już zmyte naczynka we śnie leży spowita dziecinka
Którą los na pociechę mi dał za kolejną pomyłkę dwóch ciał
Nastawiony już budzik na szóstą mętnie senne odbija mnie lustro
Tylko ja czuwam jeszcze w moim oknie na piętrze
I w uśpioną uliczkę mą krzyczę
O Romeo słowiczy...
Którą los na pociechę mi dał za kolejną pomyłkę dwóch ciał
Nastawiony już budzik na szóstą mętnie senne odbija mnie lustro
Tylko ja czuwam jeszcze w moim oknie na piętrze
I w uśpioną uliczkę mą krzyczę
O Romeo słowiczy...